Konsekwencje sieroctwa społecznego dla rozwoju dziecka.
Przygotowała: mgr Małgorzata Bąk i mgr Joanna Ślimak
Rzeszów, marzec 2003
Sieroctwo stanowi jeden z podstawowych problemów opieki
nad dzieckiem. Zjawisko to niepokoi współczesne społeczeństwa ze względu
na swój zakres, różnorodne formy występowania, trudności zapobiegania
oraz diagnozowania sytuacji je wywołujących.
Analiza zjawiska sieroctwa, dokonana na podstawie literatury przedmiotu,
doprowadza do wniosku, że podlegało ono swoistej ewolucji. Wraz z postępującym
rozwojem społecznym pojecie sieroctwa zostało poszerzone o nowe zakresy
i odmiany znaczeniowe. Pierwotnie termin ten odnosił się do pozbawienia
dziecka opieki wskutek śmierci rodziców. Natomiast wypadki w których rodzice
porzucali swe dzieci, nazywano opuszczeniem. Sytuacje, które nazywano
opuszczeniem, po wojnie zaczęto określać sieroctwem społecznym (W. Żelazko
1958).
Dlatego dla wprowadzenia rozróżnień w sytuacji losowej dzieci, tradycyjnemu
pojęciu "sieroctwo" towarzyszy przymiotnik "naturalne" (autentyczne).
Rozumie się przez nie "sytuację życiową dziecka, które utraciło rodziców
na skutek ich śmierci. Sierotą naturalnym jest więc każde dziecko, którego
rodzice zmarli, półsierotą zaś to, które posiada tylko jedno z rodziców,
a drugie już nie żyje"(Szymborska 1969, s. 130.
W odróżnieniu od sieroctwa naturalnego termin "sieroctwo społeczne cechuje
niejednoznaczność i rozciągliwość, ponieważ obejmuje on różnorodne sytuacje
losowe dzieci, często nieporównywalne. W literaturze spotykamy dwa ujęcia
sieroctwa społecznego - wąskie i szerokie.
Wąskie rozumienie odnosi się wyłącznie do sytuacji, gdy dzieci wychowują
się poza domem swych rodziców i pozbawione są wystarczającego, czyli częstego
i intensywnego kontaktu z nimi (A. Szymborska, 1973).
Nieco szerzej ujmuje zjawisko sieroctwa A. Strzembosz, który określa
dzieci osierocone społecznie jako - "dzieci umieszczone w placówkach opiekuńczo
- wychowawczych ze względu na to, w jakim stopniu dzieci zachowały kontakty
z rodziną naturalną oraz czy ich rodzice zostali pozbawieni władzy rodzicielskiej,
czy też im władzę rodzicielską zawieszono czy ograniczono".
S. Kozak z kolei stwierdza: "sieroctwo społeczne to zjawisko braku opieki
rodzicielskiej wynikające głównie z zaburzeń rodziny: braku troski o dziecko,
przestępczości i demoralizacji rodziców, alkoholizmu i poważnych błędów
wychowawczych" (1986, s.5).
Zjawisko sieroctwa społecznego bywa więc traktowane jako wskaźnik dezorganizacji
rodziny (Strzembosz) lub też w przejawach patologii rodzin upatruje się
wskaźnika sieroctwa (Kozak).
M. Łopatkowa, wprowadzając pojęcie samotność sieroctwa, za kryteria oznaczające
sieroctwo przyjmuje brak rodziców i brak domu (1989, s.102 - 108). Terminu
tego używa więc dla określenia sytuacji dzieci przebywających w placówkach
opieki całkowitej. Autorka zauważa: "Poczucie osamotnienia, częściowe
lub całkowite, brak własnego domu i domowego stylu życia, świadomość,
że jest się przez otoczenie uznawane za sierotę - wszystko to składa się
na dziecięce poczucie osamotnienia sierocego".
Poczucie osamotnienia, zdaniem Łopatkowej, nie może być jedynym kryterium
sieroctwa społecznego, ale jest to kryterium podstawowe. Dzieci rozłączone
z rodzicami lub innymi osobami bliskimi, mające subiektywne poczucie osamotnienia,
wzmożone utratą domu i koniecznością przebywania w zakładzie opiekuńczym
- to są rzeczywiste sieroty społeczne. Autorka zaznacza, że nawet przy
całkowitym odrzuceniu dziecka przez rodziców, jeśli może ono z nimi mieszkać,
dom nabierze samoistnej wartości i dziecko nie jest sierotą.
Środowisko w którym wzrasta dziecko oddziałuje na jego rozwój i stanowi
ważny czynnik jego rozwoju. Jeden z najważniejszych i niezbędnych warunków,
które zapewniają prawidłowy rozwój osobowości dziecka, stanowi obecność
matki i ojca w rodzinie ich serdeczny stosunek i udział w jego wychowaniu.
Brak więzi z matką u małego dziecka powoduje różne zaburzenia w rozwoju
zarówno fizycznym jak i psychicznym. Niektóre z tych zmian mogą być nieodwracalne.
Zjawisko to nazywane jest "chorobą sierocą".
H. Olechnowicz (1957) prowadząc badania wśród dzieci w wieku poniemowlęcym,
wychowujących się w warunkach zakładowych stwierdziła objawy tej choroby
w postaci:
zaburzenia życia emocjonalnego polegającego na występowaniu zahamowań
utrudniających nawiązywanie i utrzymywanie przez dziecko więzi emocjonalnej;
opóźnienia w rozwoju motorycznym;
obniżony poziom aktywności psychicznej;
zaburzenia nerwicowe i charakterologiczne.
Choroba sieroca może przebiegać pod rozmaitymi postaciami klinicznymi.
W najcięższych przypadkach dochodzi do wyniszczenia fizycznego i upośledzenia
umysłowego. Kiedy indziej kalectwo wywołane przez osierocenie może ograniczać
się do sfery psychicznej i uczuciowej. Chociaż o chorobie sierocej, w
ścisłym tego słowa znaczeniu mówi się jedynie w odniesieniu do dzieci
najmłodszych, nie można wyłączyć z zasięgu jej działania także dzieci
starsze, a nawet młodszej młodzieży szkolnej, biorąc pod uwagę stopień
rozwoju emocjonalno wolicjonalnego dziecka, a nie jego wiek metrykalny.
Charakterystyczne konsekwencje sieroctwa u dzieci przedszkolnych to:
ubóstwo pojęć, trudności skupienia na czymkolwiek uwagi, rozproszenie,
porzucanie rozpoczętych zajęć i rozpoczynanie nowych, bezmyślne niszczenie
przedmiotów, które znajdują się w zasięgu ich rąk, nadpobudliwość ruchowa,
lepkość uczuciowa, uczucia tych dzieci są nietrwałe i zmienne.
Skutki sieroctwa u dzieci w wieku szkolnym to: niechętny i niedbały stosunek
do nauki i obowiązków szkolnych, dzieci te często wagarują, uderzający
jest brak koncentracji wewnętrznej podczas pracy umysłowej - rozproszenie
i osłabienie uwagi, niechęć do wszelkich wysiłków intelektualnych, dzieci
osierocone najczęściej nie mają żadnych trwałych zainteresowań intelektualnych
- są umysłowo bierne albo też ustawicznie zmieniają swoje zainteresowania.
Sieroctwo nie sprzyja rozwojowi intelektualnemu u dzieci, stąd wiele
z nich źle się uczy. Niedostosowanie do roli ucznia wiąże się z zaburzeniami
emocjonalnymi. Ponieważ siłą napędową działania u dzieci jest uczucie,
dziecko opuszczone nie ma dla kogo się uczyć.
Świadomość, że jest się przez swoich rodziców kochanym i akceptowanym
jest podstawą poczucia bezpieczeństwa i sprawia, że dziecko łatwiej przezwycięża
trudności w szkole i wśród rówieśników. Brak rodzicielskiej miłości powoduje,
że dziecko czuje się gorsze, skrzywdzone i zagrożone, staje się agresywne
lub zamyka w sobie, izoluje.
Wychowanie w zakładzie wyciska na dzieciach swoje piętno - czują, że
są inaczej postrzegane przez rówieśników w szkole, nauczycieli. Wychowankowie
Domów Dziecka częściej od swoich rówieśników wychowywanych w rodzinach
są posądzani o kradzieże i inne przewinienia.
Wydaje się również znamiennym fakt, iż mimo dużego zaangażowania wychowawców
w odrabianie lekcji z wychowankami wyniki dzieci są niewspółmierne do
poświęconego im czasu. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak oparcia
w osobach bliskich, rodzicach lub kogoś z rodziny. Dziecko musi czuć się
związane emocjonalnie z osobą dla której się uczy, która mówi mu jak ma
postępować. Na uwagę zasługują badania przeprowadzone przez Karolinę Kusiek,
których celem było naruszenie stereotypowego postrzegania dzieci z domu
dziecka jako słabych uczniów, biernych poznawczo, bez sprecyzowanych planów
na przyszłość.
Badaniem objęto uczniów III klasy gimnazjum. W wyniku przeprowadzonych
analiz wyodrębniono trzy grupy. I to grupa młodzieży o bogatych potrzebach
poznawczych, zdobywająca wiedzę w sposób czynny. Mająca sprecyzowane plany
życiowe. Dla takiego funkcjonowania duże znaczenie ma fakt, że młodzież
ma silne oparcie w osobach bliskich, głównie babciach i rodzeństwie. Istotne
jest, że wsparcie, jakie otrzymują nie pochodzi od patologicznych rodziców.
Młodzież ta ma szanse na prawidłowy rozwój sfery poznawczej.
Młodzież z II grupy, jaką wyróżnia autorka to "niepewni siebie". Młodzież
ta zdobywa wiedzę w sposób czynny i samodzielny, ale brak jej inicjatywy
i motywacji, aby wytrwale dążyć do celu.
Rodzice tej grupy dzieci nie wykazują inicjatywy w utrzymywaniu kontaktów
z dziećmi, są niewydolni wychowawczo. Młodzież ta nie jest też związana
z innymi osobami poza patologicznymi rodzicami. Nie ma więc wsparcia w
kimś, kto mógłby ją stymulować poznawczo. Najprawdopodobniej wychowankowie
będą realizować swoje plany "minimum", a bardziej ambitne potrzeby poznawcze
odsuną na drugi plan.
Młodzi ludzie, których autorka włączyła do III grupy, wydają się nie
wykazywać żadnej inicjatywy poznawczej. Wystarcza im to, czego dowiadują
się w szkole, oni sami są poznawczo bierni. Nie mają oni wsparcia w znaczących
dla nich osobach. Niezaspokojona potrzeba emocjonalna "uśpiła" w nich
potrzebę poznawczą, mogła także mieć znaczenie dla rozwoju umysłowego,
który na ogół mieści się poniżej poziomu normy. Istotną cechą tej grupy
wychowanków jest też postawa roszczeniowa oraz bierność w życiu publicznym.
Literatura opisuje dzieci z domów dziecka (sieroty) jako słabych uczniów,
bez rozwiniętych potrzeb poznawczych. Przedstawione wynik badań pani Kusiek
dowodzą, że wychowankowie tych placówek mogą mieć rozwinięte potrzeby
poznawcze, chcą poznać nowe zjawiska. U niektórych dzieci niezaspokojona
potrzeba emocjonalna (konsekwencja sieroctwa) "usypia" jednak potrzeby
poznawcze.
Warto również przytoczyć wyniki badań pani Beaty Gumienny, która podjęła
próbę oceny funkcjonowania społecznego wychowanków domu dziecka w klasach
szkolnych. Objęła badaniami 257 uczniów od VI do III klasy gimnazjum w
tym 20 wychowanków domu dziecka. Jak wynika z tych badań wychowankowie
nie cieszą się popularnością w klasie. Mają oni wyraźne trudności w zintegrowaniu
się ze społecznością rówieśniczą w klasie. Nie potrafią współpracować
z kolegami i koleżankami klasowymi oraz nawiązywać kontaktów społecznych,
funkcjonują na marginesie życia społecznego klasy.
Zarzuty stawiane dzieciom z placówki przez kolegów z klasy to: nie dotrzymują
danego słowa, są ordynarni, źle się uczą, dokuczają kolegom, łatwo wpadają
w złość, są niegrzeczni wobec nauczycieli i niekoleżeńscy. Takie zachowania
są konsekwencją sieroctwa społecznego. Szczególnie ważne dla prawidłowego
rozwoju dziecka są potrzeby psychiczne (miłości, bezpieczeństwa, akceptacji,
więzi emocjonalnej), które niestety nie są zaspakajane u sierot społecznych.
Dlatego oddziaływania kompensacyjno - wyrównawcze skierowane powinny być
na zaspokojenie tych potrzeb u wychowanków placówek. Ten trud w procesie
wychowawczym należy do wychowawców, wszystkich pracowników placówki opieki
całkowitej, nauczycieli, rodziców, rodzin wychowanków, a także rodzin
zaprzyjaźnionych. Wychowankowie często utrzymują kontakty z rodziną własną
(rodzice, dziadkowie, wujostwo), spędzając tam czas wolny. Wielu też nawiązuje
nowe więzi emocjonalne w rodzinach zaprzyjaźnionych, które czasami stają
się rodziną zastępczą. Wszystkie osoby bliskie wychowankowi placówki opiekuńczo
- wychowawczej tworzą zespół ludzi, którzy mogą przyczynić się do poprawy
sytuacji życiowej, a przez to wpłynąć na jego funkcjonowanie wśród rówieśników
w szkole i w otoczeniu.
Według A. Maciarz (1990) negatywne przeżycia związane z sytuacją sieroctwa
powodują u dziecka powstanie i utrwalenie się swoistych stanów psychoemocjonalnych.
Autorka wymienia stany psychoemocjonalne, które są charakterystyczne dla
dzieci osieroconych przebywających w domach dziecka takie jak: poczucie
osamotnienia, poczucie pejoratywnej odmienności oraz poczucie egzystencjalnej
tymczasowości. Są to stany właściwe także dzieciom nieosieroconym. Większość
dzieci przeżywa je jednak tylko w określonych sytuacjach czy fazach swego
życia, np. w czasie pobytu w szpitalu, w okresie dorastania. Po ustąpieniu
sytuacji wyzwalającej te stany dziecko wraca do równowagi emocjonalnej,
odzyskuje poczucie bezpieczeństwa i harmonii z otoczeniem. Narażone przez
wiele lat na niezaspokojenie psychicznych potrzeb dzieci osierocone przeżywają
te stany stale. Stają się one niejako trwałym elementem ich samopoczucia.
Poczucie osamotnienia jest przykrym stanem, który utrudnia zaspokojenie
u dzieci potrzeby bezpieczeństwa, nasila u nich neurotyczny niepokój i
procesy nerwicowe. Stąd u wychowanków domów dziecka obserwuje się często
znaczną chwiejność emocjonalną, zaburzenia snu, przejawy zaburzeń różnych
układów wewnętrznych (np. moczenie nocne) oraz obniżenie odporności somatycznej.
Drugi przykry stan psychoemocjonalny to poczucie pejoratywnej odmienności.
Stan ten spowodowany jest negatywnymi reakcjami otoczenia społecznego
na odmienne cechy danej osoby lub odmienność sytuacji jej życia. Jak bardzo
przykra jest dla sierot odmienność spowodowana brakiem opieki rodzicielskiej
świadczą różne mechanizmy obronne, jakie te dzieci wykorzystują dla zamaskowania
swojej odmiennej sytuacji życiowej. Są to: zaprzeczenie, konfabulacja,
ucieczka. Świadomość, że jest się innym, gorszym może wyzwalać różne zaburzenia
zachowania społecznego, jak: unikanie kontaktu i współdziałania z innymi,
lękliwe izolowanie się, bierność, demonstrowanie wrogości i aspołecznych
zachowań.
Trzeci i ostatni stan wyróżniony przez A. Maciarz to poczucie egzystencjonalnej
tymczasowości. Stan ten związany jest z niezaspokojeniem potrzeby bezpieczeństwa
z powodu tymczasowości i zmienności otoczenia fizycznego i społecznego
dziecka oraz braku trwałej więzi z tym otoczeniem. Wychowankowie narażeni
są na zmianę warunków życia, przejście do nowego, zupełnie obcego otoczenia.
Opisane stany psychoemocjonalne występują u wychowanków domu dziecka
w postaci sprzężonej i stanowią wewnętrzną determinację ich trudności
przystosowawczych. Stopień nasilenia tych stanów u wychowanków jest różny
i zależy z jednej strony od przeżyć związanych z faktem osierocenia, zaś
z drugiej, od przeżyć związanych z deprywacją ich potrzeb w domu dziecka
i w szkole.
Jak wyżej wykazano skutki sieroctwa społecznego są oczywiście różne w
zależności od wieku, indywidualnej sytuacji każdego dziecka. Powinniśmy
jednak pamiętać, że "(...) sieroctwo nie zmienia istoty dziecka, jest ono
bowiem takie samo, jak każde inne dziecko posiadające naturalną rodzinę
własną, ma ten sam wachlarz potrzeb i otwarte są przed min te same perspektywy
życia w społeczeństwie. Formy opieki całkowitej nie powinny nawet przypominać
sytuacji sieroctwa czy innych postaci osamotnienia" (A. Kelm, 1979, s.149).
Literatura:
Dominik D.: Doświadczenia emocjonalne dzieci osieroconych. Centrum
Doskonalenia Pedagogicznego, Rzeszów 1997.
Heine M i Gajewska G.: Sieroctwo społeczne i jego kompensacja. Redakcja
Naukowa, Zielona Góra 1999.
Kelm A.: Sieroctwo i drogi jego kompensowania.[w:] Pasinni B. i Pilch
T. (red.): Wychowanie i środowisko. WS i P, Warszawa 1979.
Kozak S.: Sieroctwo społeczne. PWN, Warszawa 1986.
Kusiek K.: Potrzeby poznawcze wychowanków domów dziecka. "Problemy
Opiekuńczo - Wychowawcze", 2003 nr 2.
Łopatkowa M.: Pedagogika serca. WS i P, Warszawa 1992.
Maciarz A.: Psychoemocjonalne stany wychowanków domów dziecka. "Problemy
Opiekuńczo - Wychowawcze" 1990 nr 4-6.
Maciaszkowa A.: Z teorii i praktyki pedagogiki opiekuńczej. WS i
P, Warszawa 1991.
Olechnowicz H.: Choroba szpitalna (hospitalizm) u małego dziecka.
"Pediatria polska" 1957 nr 7.
Strzembosz A.: Rozmiary sieroctwa społecznego w świetle orzecznictwa
sądów opiekuńczych w latach 1958 1974. [w:] M. Jarosz (red.) : Wybrane
zagadnienia patologii rodziny. ZWS i D, Warszawa 1972.
Sumienny B.: Wychowankowie domu dziecka w klasie szkolnej. "Problemy
Opiekuńczo - Wychowawcze", 2003 nr 2.
Szymborska A.: Problemy sieroctwa społecznego aspekcie psychologiczno
- społecznym. "Problemy Opiekuńczo - Wychowawcze" 1973 nr 9.
Szymborska A.: Sieroctwo społeczne. WP, Warszawa 1969.
"Społeczne przystosowanie dzieci z poczuciem sieroctwa duchowego -
Oficyna wydawnicza "Impuls", Kraków 2001.